CZYTANIE A ROZWÓJ. Słuch językowy.

„Nie mówi się lowelek, tylko LOWELEK!”

Rozwój mowy to fascynujący i dynamiczny proces, który przebiega etapami i trwa kilka lat. Mowa jest czynnością niezwykle złożoną, a jej opanowanie zależne jest od wielu czynników, determinowanych zarówno przez nasz organizm, jak i tych związanych z warunkami społecznymi i wychowawczymi, w których przyszło nam wzrastać. Nie podlega jednak wątpliwości, iż rozwój mowy możliwy jest tylko i wyłącznie w kontakcie z innymi ludźmi. Powszechnie znane są przypadki „wilczych dzieci” lub też „dzikich dzieci”, które na skutek różnych zawirowań losu, wychowywane były w izolacji społecznej. Odnalezione i uratowane, pomimo podejmowanych prób, nigdy nie nauczyły się mówić. Szukając bardziej współczesnych, choć nie tak skrajnych przykładów – telewizor i najlepszy nawet program edukacyjny nie nauczy dziecka mówić. Bo mowy uczymy się jedynie w interakcji z drugim człowiekiem. Żaden ekran nie zastąpi rodzica. Dziś jednak nie o tym…

 

W kontekście rozwoju mowy, chciałabym pochylić się dziś nad niezwykłą umiejętnością, którą rozwijają już 2-2,5 latki, a myślę tutaj o świadomości brzmienia głoski. Okres między 2 a 3 rokiem życia, to czas gwałtownego rozwoju słownika dziecka. Wypowiedzi malucha początkowo są zrozumiałe dla najbliższego otoczenia lub na tle sytuacji, do której się odnoszą, ale z czasem stają się jasne także dla osób spoza otoczenia dziecka, bo mowa jest coraz doskonalsza. Dziecko 2 – 2,5 letnie wymawia samogłoski i większość spółgłosek. Głoski trudniejsze wciąż zastępuje jednak dźwiękami łatwiejszymi do wymówienia, co najczęściej jest związane z niedostateczną sprawnością narządów mowy. Jednak nasz malec ma już w tym okresie świadomość brzmienia głosek. Wie zatem, jak dana głoska brzmi prawidłowo. Stąd nierzadkie są sytuacje kiedy, dziecko poprawia dorosłego, który bezrozumnie je przedrzeźnia:

DOROSŁY: „Chcesz pójść na lowelek? Chcesz na lowelek?”

DZIECKO : (upominając i denerwując się przy tym) „Nie! Nie! Nie mówi się lowelek tylko LOWELEK! LOWELEK!”

Dziecko wie bowiem, że dorosły powinien powiedzieć ROWEREK. To właśnie jest świadomość brzmienia głoski. Malec ma świadomość brzmienia głoski R, ale sam nie potrafi jej jeszcze prawidłowo wypowiedzieć, bo jego język nie jest jeszcze tak sprawny. Zastępuje zatem tę trudną do wypowiedzenia głoskę, łatwiejszą dla siebie L.

„Spieszczanie” języka nie ma zatem najmniejszego sensu. Dziecku nie będzie łatwiej nauczyć się prawidłowej wymowy (bo dajemy jej zły przykład), nie mówiąc już o „ubocznym skutku” takiego działania, jakim jest hamowanie motywacji dziecka do mówienia. (Skoro się ze mnie śmieją, nie będę mówił.) Nie każdy żart, który bawi dorosłych, będzie tak samo zabawny dla dziecka.

Od samego początku mówmy do dzieci ładnym, prawidłowym w formie i wymowie językiem. Dbajmy o to jak mówimy, bo dzieci naprawdę nas słyszą i uczą się od nas.

W rozwoju mowy dziecka czas między 3 a 5 rokiem życia, to czas: uproszczeń (safa-szafa), przestawień (kolomotywa-lokomotywa), neologizmów (spaniowy miś – miś, z którym dziecko śpi) i wszelkich swoistych połączeń; szczególnie nasilonych w pierwszej fazie tego okresu. Częstym zjawiskiem w wypowiedziach dziecka w tym czasie jest też budowanie wyrazów na zasadzie łączenia 2 wyrazów w 1, np. zaczapkować = czapka + założyć; pomasłować = posmarować masłem. Stąd też nazwa tego niezwykłego etapu: okres swoistej mowy dziecięcej, czyli swoistych form językowych, który kończy się wraz z opanowaniem przez dziecko prawidłowej wymowy. W okresie swoistej mowy dziecięcej dziecko prowadzi swobodne rozmowy. Z czasem budowane zdania są coraz poprawniejsze i coraz bardziej rozbudowane. Dziecko przyswaja sobie zasady rządzące językiem i uczy się je stosować. Od 7-latka oczekuje się prawidłowej realizacji wszystkich głosek, swobodnego posługiwania się językiem oraz poprawnego wypowiadania się. Zasób słownictwa  będzie powiększał się przez całe życie…

A do czego nam w tym wszystkim rozwinięta świadomość brzmienia głosek?

Cóż, ta będzie niezbędna np. do nauczenia się prawidłowej wymowy. A dodatkowo – u dzieci wielojęzycznych, do rozróżnienia dźwięków poszczególnych języków (czasami bardzo do siebie podobnych). Świadomość brzmienia głosek i słuch językowy (fonemowy i fonetyczny), z którym jest ściśle związana, najbardziej efektywnie stymulujemy i doskonalimy poprzez aktywne słuchanie mowy, co oznacza uczestnictwo w sytuacjach językowych i obcowanie ze słowem. Słuchanie mowy, rozumienie, interakcja. Ważne jednak, aby dawać dzieciom najlepszy możliwy przykład językowy (wymowa, gramatyka, słownictwo). Między innymi, dlatego właśnie warto czytać dziecku w swoim języku.

Dodaj komentarz